Diariusz kampanii smoleńskiej Władysława IV 1633-1634

W swojej pracy przedstawię interesujące źródło do badania dziejów wojny polsko – rosyjskiej z lat 1632 – 1634 jakim jest niewątpliwie Diariusz kampanii smoleńskiej Władysława IV 1633 – 1634[1]. Dzieło to zachowało się w oryginale, który znajduje się w sztokholmskim Riksarkivet pod tytułem „Relation och Darium Rorande Smolensks Undsatting 1633”[2]. W Polsce, kopię oryginału możemy znaleźć w zbiorach mikrofilmów Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie. Niedawno, bo w 2006 roku diariusz ten po raz pierwszy w swojej historii został wydany przez wydawnictwo DiG.

 Źródła do kampanii smoleńskiej

Na początku warto przedstawić pokrótce najważniejsze źródła do kampanii smoleńskiej, a jest ich bardzo dużo. Zauważył to już W. Lipiński w swoich pracach publikowanych w przedwojennym  Przeglądzie Historyczno – Wojskowym[3].

Na szczególną uwagę zasługuje Dyaryusz wojny moskiewskiej 1633 roku[4] Jana Moskorzewskiego. Chronologicznie diariusz ten zaczy­nają działania Krzysztofa Radziwiłła w styczniu 1633 r., a kończy dokument Kondycyje pokoju wiecznego z Moskwą zawarte dnia 13 czerwca roku 1634. Źródło to poza olbrzymią ilością informacji daje nam możliwość poznania dokumentów urzędowych i listów wysyłanych z obozu smoleńskiego, ponieważ były one do­kładnie kopiowane przez autora.

Kolejnym dobrym źródłem informacji związanym głównie z obozowaniem pod  Smoleńskiem w okresie od 2 października 1633 r. do kapitulacji armii moskiewskiej znajdujemy  w Pamiętnikach o Koniecpolskich[5].

Przydatne do analizy działań pod Smoleńskiem materiały wydał również Ksawery Liske[6]. Znajdują się tam relacje agenta elektora brandenburskiego Weinbeera, który przejeżdżał przez terytorium państwa moskiewskiego w czasie trwania działań wojennych. Doniesienia Weinbeera dotyczą okresu, kiedy siły Władysława IV znajdowały się w obozie pod Orszą.

Warto wspomnieć również o źródle Diarius ekspedycyjej JKMci przeciwko nieprzyjacielowi moskiewskiemu, który 14 8bris in anno 1632 Smoleńsk obieg i onego potężnie dobywał 25 angusti roku 1633, który został zamieszczony w pracy Olega Celewicza. Dziennik ten, bardzo szczegółowy, ilustruje wydarzenia wojenne od ruszenia sił Polski spod Orszy w kieru­nku oblężonego Smoleńska, do rozmów ze stroną moskiewską o wydanie wzajemne przez obie strony pochwyconych jeńców.

Na uwagę zasługują także szyfrowane sprawozdania wysyłane do hetmana litewskiego Krzysztofa Radziwiłła przez dowodzącego obroną twierdzy Samuela Sokolińskiego. Źródła te ukazują nam stan załogi oraz wydarzenia w twierdzy podczas oblężenia przez siły moskiewskie.

Źródeł do kampanii smoleńskiej jest jeszcze więcej, jak choćby pamiętniki Albrychta Sta­nisława Radziwiłła (kanclerza Wielkiego Księstwa Litewskiego), przemowy Krzysztofa Radziwiłła i kanclerza Jakuba Zadzika wygłoszone w sejmie po zakończeniu działań wojennych z Moskwą czy liczne listy szlachty[7].

Dzięki tak olbrzymiej bazie źródłowej mamy możliwość odtworzenia dokładnego przebiegu wydarzeń wojny smoleńskiej. Informacje zawarte w źródłach wzajemnie się uzupełniają, w związku z czym możemy oceniać ich prawdomówność. Jednak, co warto podkreślić ich autorzy zwracali często swoje obserwacje na zupełne inne wydarzenia, nie tylko pod Smoleńskiem, ale również na walki toczone na zapleczu sił Szeina, jak choćby pod Wiaźmą. Dlatego też, każde z powyższych źródeł jest ważne i wnosi swój wkład do poznania tych wydarzeń.

Diariusz kampanii smoleńskiej Władysława IV 1633 – 1634

Przyjrzyjmy się teraz niedawno wydanemu drukiem Diariuszowi kampanii smoleńskiej Władysława IV1633 – 1634. Źródło to jest diariuszem regularnym, co oznacza, że jego autor spisywał go na gorąco w trakcie kampa­nii smoleńskiej. Tezę tę potwierdzają codzienne wpisy[8]. Ponadto, relację tę możemy zaliczyć do kategorii diariuszy kancelaryjnych, gdyż obok narracji prezentującej wydarzenia pod Smoleńskiem widzimy zamieszczaną chronologicznie korespondencję osób uczestniczących w tej kampanii, informujących przyjaciół, rodzinę czy dygnitarzy Rzeczypospolitej o walkach armii polsko-litewskiej z siłami moskiewskimi Michała Borysowicza Szeina. Wśród korespondentów z pola walki widzimy zarówno duchownych, jak np. księdza Łajszczewskiego — spo­wiednika Władysława IV czy księdza Kołudzkiego, a spośród świeckich urzędników — podkomorzego przemyskie­go Jakuba Maksymiliana Fredrę czy pisarza królewskiej kancelarii Bujalskiego[9].

Kancelarzysta niniejszego diariusza jest nieznany, przypuszcza się jednak że ta osoba na pewno znajdowała się w obozie królewskim[10]. Mogła ona służyć w kan­celarii kanclerza koronnego Jakuba Zadzika, który długo przebywał u boku króla i uczestniczył w rokowaniach z komisarzami moskiewski­mi na uroczysku Polanówce. Świadczyć o tym mogą znajdujące się na kartach diariusza doniesienia osób uczestniczą­cych w zmaganiach wojennych i przekazujących nowiny swym przyja­ciołom i dygnitarzom Rzeczypospolitej oddalonym od teatru działań.

Diariusz kampanii smoleńskiej Władysława IV 1633 – 1634 obejmuje chronologiczne wydarzenia od 2 września 1633  do 13 czerwca 1634. Czyli znajdziemy w nim informacje dotyczące działań armii idącej na odsiecz Smoleńskowi, aż od zawarcia z Moskwą wiecznego pokoju w Polanowie.

 Ważniejsze kwestie poruszane na łamach diariusza

Władysław IV w początkach swojego panowania wprowadził nowy rodzaj wojska, nazywany cudzoziemskim autoramentem. Od tego czasu, aż do reform za panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego wojsko Rzeczpospolitej składało się z narodowego i cudzoziemskiego autoramentu[11]. Od samego początku istnienia regimentów tzw. autoramentu cudzoziemskiego wzbudzały one szereg kontrowersji, nie tylko ze wzglę­du na wysokie koszty ich utrzymania, ale też szkody i grabieże, jakich się dopuszczały na terenie Rzeczypospolitej w trakcie przemarszu na po­zycje wyjściowe przed atakiem na siły M. B. Szeina. Prezentowany diariusz potwierdza to i znacznie wzbogaca naszą wiedzę informacjami o działaniu tych wojsk w praktyce. Ponadto znajdziemy w nim bardzo dokładny opis przygotowań, a następnie przemarszu polsko-litewskiej armii pod mury Smoleńska[12].

Kampania smoleńska zakończyła się jednym z najświetniej­szych zwycięstw Rzeczypospolitej na wschodnim teatrze działań, jednak omawiany diariusz ukazuje nam wiele istotnych mankamentów zarówno w organizacji odsie­czy, formowaniu poszczególnych jednostek, jak i pod względem morale i dyscypliny wśród oficerów i żołnierzy[13]. W diariuszu odnajdujemy nie tylko skargi na towarzystwo, które opuszczało służbę, ale także na jed­nostki zaciągu cudzoziemskiego. Na przykład pod datą 6 października 1633 r. czytamy: Tego dnia kilkanaście towarzystwa spod chorągwie p. Ogiń­skiegowytrąbiono iż ślubem od jmp. hetmana litewskiego zawiązani będąc wyjechali z obozu i służbę, nie mając przyczyny żadnej do rotmistrza, porzucili[14].

Na uwagę zasługuje także sprawa obsadzenia odblokowanego Smo­leńska. Regimety piesze zaciągu cudzoziemskiego odmówiły wejścia do zniszczonej twierdzy. Z pewnością wiązało się to z obawą o aprowizację pozostających w Smoleńsku oddzia­łów, które głodowały podczas oblężenia. Stąd pod datą 7 września 1633 r. zanotowano: Regiment królewica JMci Kazimierza, bo się drugie ociągały, z ochoty i rozkazania samego królewica JMci wszedł do Smo­leńska bez żadnej wymówki spectante hoste most do Smoleńska przechodził, a drugie się regimenty z swemi oberszterami o to targowały[15].

Przez wojskową reformę Władysława IV, na początku funkcjonowania nowego podziału, co jakiś czas powtarzały się zatargi pomiędzy żołnierzami zaciągów narodowego i cudzoziemskiego. Sytuacje te odzwierciedla wiele notek zamieszczonych w prezentowanym diariuszu. Dla przykładu, warto wspomnieć o dokładnie opisanym zatargu w Borysowie. W trakcie marszu sił królewskich na Orszę, doszło do bijatyk i pojedynków pomiędzy towarzy­stwem spod różnych chorągwi zaciągu narodowego a całym regimen­tem piechoty gwardii Władysława IV pod komendą Reinholda Rosena[16].

Diariusz ten odzwierciedla także stosunki w naczelnym dowództwie.  Chociaż na czele armii odsieczowej stał sam monarcha i to jemu przypadła rola głównodowodzącego, animozje między hetmanami były spore. Kłótnie hetmana polnego koronnego Marcina Kazanowskiego z polnym litewskim Krzysz­tofem Radziwiłłem spowodowały, że tego pierwszego wysłano w głąb państwa moskiewskiego, aby zniszczył zaplecze sił głównych Szeina znajdujących się pod Smoleńskiem[17]. Animozje te odzwierciedlają drobne wzmianki w prezentowanym diariuszu. Na przykład w dniu 29 października 1633 roku autor zanotował Naszy pp. hetmani barzo się z sobą gniewają i nie mówią do siebie; widzę chce ich jednać kanclerz[18]. Diariusz opisuje również bardzo dokładnie zatargi związane z obozowaniem wojsk polskich i litewskich[19].

Po oblężeniu wojsk Michała Szeina pod Smoleńskiem niemal każdego dnia do obozu wojsk Włady­sława IV przychodzili cudzoziemcy, rezygnując ze służby carskiej oraz prosząc o paszporty na wolny przemarsz przez terytorium Rzeczy­pospolitej. Niektórzy z nich podjęli służbę w polsko-litewskich regimen­tach zaciągu cudzoziemskiego[20]. Pod datą 3 października 1633 r. czytamy: tegoż dnia zaprzedało się do nas Anglików kilkanaście nieprzyjacielskich[21], a wśród awiz z  21 i 28 listopada znajdujemy następujące wzmianki: Języ­ków nieprzyjacielskich do 20 przedało się do nas, którzy tam o wielkim głodzie powiadają[22].

Wiadomości o przechodzeniu cudzoziemców z obozu M. B. Szeina przybywało wraz z pogorszeniem się sytuacji wojsk moskiewskich i wa­runków pogodowych. Łagodne traktowanie przez Władysława IV przy­chodzących do polsko-litewskiego obozu żołnierzy i oficerów, a nawet obdarowywanie ich na dalszą drogę żywnością i pieniędzmi musiało zaowocować zjawiskiem masowej dezercji z armii moskiewskiej[23]. W jed­nej z relacji obozowych z 5 października 1633 r. czytamy: Angielczykowie coraz od nich do nas się przedają; już do trzechset paszportów z kancelaryjej wydano im do odchodzą, a drudzy w służbie zostawają u nas[24].

Diariusz ten prezentuje również rzadkie wypadki, wobec sukcesów wojsk królewskich pod Smoleńskiem, przechodzenia żołnierzy i czeladzi do obozu nieprzyjacielskiego[25]. W listopadzie 1633 r. kuśnierz jeden uciekł od nas do Moskwy bojąc się karania dlatego, iż więzień jeden od nas do Moskwy Moskwicin nazwany Trzeciaków, z którym on przestawał i który z nim w jednej budzie mieszkał uciekł do nieprzyjaciela zabrawszy mu cudzych rzeczy z sobą[26].  Zasięg tego zjawiska był jednak ograniczony, ponieważ zgodnie z zawartą umo­wą kapitulacyjną z M. B. Szeinem w ręce polskie wydano tylko osiemdziesię­ciu zdrajców[27].

Diariusz ten ukazuje nam również sytuacje, w obozie przeciwnika, ponieważ żołnierze, którzy poddawali się Rzeczpospolitej składali relacje o siłach moskiewskich. Dla przykładu można zacytować fragment awizy z dnia 8 listopada 1633 r.: O oberszterach i Niemcach powiada, że gdy będzie na nich gwałt accordować chcą z KJMcią, bo żaden do Moskwy nazad nie myśli[28].

Diariuszowi kampanii smoleńskiej Władysława IV 1633 – 1634 opisuje również żołnierzy walczących pod Smoleńskiem dla oczyszczenia się z kary infamii i którzy tylko zasługami wojskowymi mogli zmyć swe przewi­nienia zarówno w okresie służby wojskowej, jak w życiu publicznym. Stąd powierzano im bardzo trudne zadania, grożące utratą życia, na któ­re trudno było znaleźć ochotników[29]. Gdy np. po przybyciu wojska królewskiego pod Smoleńsk okazało się, że nie­przyjaciel odgrodził się kobylinami od przystępujących oddziałów pol­sko-litewskich, w dniu 7 września 1633 r. monarcha nakazał pod ogniem piechoty moskiewskiej, aby do tych kobylin wprzód poszedł pieszo z swojemi p. Wojciech Pęcławski na sławę i oczyszczenie infamiej, mężnie w oczach wszytkiego wojska zarabiając, strzelano do niego i ludu jego gęsto. Pan Bóg jednak ich bronił, że nie z wielką szkodą obcięli siekierami kobyliny, zaczym wojsko jezdne i piesze wszedłszy prędko nieprzyjaciela z pola spędzili[30].

Niniejszy diariusz podaje ciekawe informacje o udziale Kozaków zaporoskich w tej kampanii, podkreślając ich odwagę i nieprzeciętne zdolności wy­wiadowcze. To oni często przyprowadzali „języka” do obozu królewskie­go, porywając maruderów z armii moskiewskiej[31]. Według awiz z 25 wrze­śnia: tejże nocy Kozacy Zaporowscy wpław Dniepr przeszedszy Francuza inge­niera i dwóch Niemców przywiedli i KJMci oddali z oratią ruską, za którą dano im dwa cebry miodu i talerów 20[32]. Sukcesy polskiego monarchy pod Smoleńskiem spowodowały, iż część Kozaków dońskich będąca na służbie carskiej opuściła stanowiska i przyłączyła się do Zaporożców. Poświadcza to m.in. relacja z 24 paź­dziernika 1633 r.: Do Kozaków Zaporowskich zaprzedało się kilka nieprzyja­cielskich, powiadając iż wielka się w nieprzyjacielskim wojsku szkoda stała, bo w onegdajszej potrzebie wiele przednich oficierów pozabijano[33].

Ponadto wcześniej wspominana korespondencja zamieszczona w diariuszu pozwala nam  odpowiedzieć na szereg istotnych pytań dotyczących działalności służb logistycznych zaopatrujących siły idące z królem pod obleganą twierdzę i działające niemal osiem miesięcy w rejonie Smoleńsk-Dorohobuż-Biała. Jest to bardzo ważna, wiedza gdyż inne źródła o tym milczą.

 Wartość diariusza dla dzisiejszych badań

Widzimy zatem, że diariusz przechowywany w zbiorach AGAD zna­cząco wzbogaca wiedzę o kampanii smoleńskiej Władysława IV. Nie tylko uzupełnia nasze wiadomości o tej kampanii, ale jest też nieocenionym źródłem do analizy jej przebiegu, stosunków pomiędzy kadrą dowódczą a żołnierzami i mię­dzy jednostkami obu zaciągów: narodowego i cudzoziemskiego oraz składu społeczno-narodowego armii idącej na odsiecz Smoleńska[34]. Nie mając regestrów regimentów i chorągwi uczestniczących w tej kampanii, tylko na podstawie źródeł narracyjnych możemy odtworzyć korpus oficerski tych jednostek – doty­czy to nie tylko jej przebiegu, ale i organizacji, struktury armii polsko-li­tewskiej biorącej udział w tych działaniach, jej składu społeczno-narodowego, kadry oficerskiej. Ponadto w wielu wypadkach uzupełnia informacje z innych źródeł, dzięki czemu m. in. możemy wywnioskować, jak duże zaciągi do jednostek cudzoziemskiego autoramentu poczyniła Moskwa, przygotowując się do wojny z Rzeczpospolitą w 1632 r.

Bibliografia

Diariusz kampanii smoleńskiej Władysława IV 1633-1634, oprac. M. Nagielski, Wydawnictwo DiG, Warszawa 2006.

Kurpisz D., Smoleńsk 1632 – 1634, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2001.

Markiewicz M., Historia Polski 1492-1795, Wydawnictwo Literackie, Warszawa 2008.

Nagielski M., Kampania smoleńska Władysława IV (1633 – 1634) w świetle diariusza kancelaryjnego w Extaneach szwedzkich w AGAD, w: Od armii kompututowej do narodowej, red. M. Krotofil, A. Smoliński, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2005.

Olejnik K., Dzieje oręża polskiego, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2004.

Szymański J., Nauki pomocnicze historii, Wydawnictwo PWN, Warszawa 2006.

Wisner H., Władysław IV Waza, Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław 1995.

Przypisy

[1] Nazwa ta została nadana przez współczesnych historyków. W oryginale pierwsza strona tej relacji nosi tytuł: Relatia z obozu JKMci, a naprzód na Głuszycy, gdzie najpierwej JKMŚĆ przyszedłszy szczęśliwie pod Smoleńsk obozem stanął die 2 septembris in Anno 1633.

[2] M. Nagielski, Kampania smoleńska Władysława IV (1633 – 1634) w świetle diariusza kancelaryjnego w Extaneach szwedzkich w AGAD, [w:] Od armii kompututowej do narodowej, red. M. Krotofil, A. Smoliński, Toruń 2005, s. 23.

[3] W. Lipski, Materiały i źródła do wojny smoleńskiej (1632 – 1634), PHW, t. II: 1930, s. 119 – 141.

[4] J. Moskorzewski, Dyaryusz wojny moskiewskiej 1633 roku, Warszawa 1895.

[5] S. Przyłęcki, Pamiętnik o Koniecpolskich, Lwów 1842.

[6] K. Listke, Przyczynki do historii wojny moskiewskiej z lat 1633 – 1634, Biblioteka Ossolińskich, t: XI: 1868.

[7] Diariusz kampanii smoleńskiej Władysława IV, oprac. M. Nagielski, Warszawa 2006, s. 63-64.

[8] J. Szymański, Nauki pomocnicze historii, Warszawa 2005, s. 46.

[9] Nagielski, Kampania smoleńska…, s. 27.

[10] Ibidem.

[11] M. Markiewicz, Historia Polski 1492 – 1795, Kraków 2006, s. 487.

[12] Diariusz kampanii …, s. 73.

[13] Ibidem.

[14] Ibidem, s. 129.

[15] Ibidem, s. 108.

[16] Ibidem, s. 196 – 200.

[17] H. Wisner, Władysław IV Waza, s. 65 – 67.

[18]Diariusz kampanii …, s.  153.

[19] Ibidem, s. 212 – 219.

[20] Nagielski, Kampania smoleńska…, s. 33.

[21] Diariusz kampanii …, s. 227.

[22] Ibidem, s. 174.

[23] Nagielski, Kampania smoleńska…, s. 33.

[24] Diariusz kampanii …, s. 227.

[25] Nagielski, Kampania smoleńska…, s. 32.

[26] Diariusz kampanii …, s. 210.

[27] D. Kurpisz, Smoleńsk 1632 – 1634, Warszawa 2001, s. 212.

[28] Diariusz kampanii …, s. 163.

[29] Nagielski, Kampania smoleńska…, s. 35.

[30] Diariusz kampanii …, s. 106.

[31] Ibidem, s. 89.

[32] Ibidem, s. 130.

[33] Ibidem, s. 148.

[34]Diariusz kampanii …, s. 91.

Damian S.

Jestem absolwentem studiów historycznych (specjalność nauczycielska i historia wojskowości). Moje ulubione okresy w historii to Polska w okresie międzywojennym, starożytność i średniowiecze.

You may also like...